Mały przedpokój to przekleństwo bardzo wielu ludzi. Wie o tym każdy, kto mieszka w kamienicy, w bloku, albo w nawet w jednorodzinnym domu, gdzie tak naprawdę nikt nie dbał o miejsce, które widzi się zwykle jako pierwsze, gdy wchodzi się do czyjegoś świata To właśnie przedpokój jest tym miejsce, a wbrew pozorom, mały przedpokój to nic ciekawego. Zawsze przydać się może trochę więcej miejsca, chociażby kiedy przychodzi do nas większa liczba osób.
Gdzie wtedy postawić buty? gdzie powiesić kurtki? Taki problem nie jest pojedynczo występującą fanaberią, jaka pojawia się wśród małej ilości ludzi. Jest to coś, co potrafi spędzać sen z powiek, szczególnie komuś, kto uwielbia mieć wręcz idealne warunki, gdzie wszystko powinno być tak jak sobie wymyśli. Co wtedy zrobić? Niestety bardzo często nie mamy możliwości zrobienia tego, co w tym wypadku byłoby najlepsze czyli wyburzenia jakiejś ściany i zyskania sporej ilości miejsca. W bloku nie ma takich możliwości, bowiem ściany zwykle są po prostu ścianami oddzielającymi przedpokój od innego pokoju, a przecież każdy potrzebuje prywatności. Kiedy takie rozwiązanie nie wchodzi w grę, pozostaje jeszcze jedno - kiedy nie można zmienić wielkości przedpokoju fizycznie, to można zrobić to w pewien sposób psychicznie, a raczej optycznie. Oszukiwanie wzroku to metoda stosowana bardzo często, nie tylko w aspekcie projektowania wnętrz. Nie jest to złe oszustwo, wręcz przeciwnie - jest to po prostu zwiększenie komfortu związanego z małymi pomieszczeniami. Na taki zabieg pozwalają nam dwa rozwiązania - pierwsze to odpowiednie oświetlenie a drugie, połączone z tym oświetleniem lustra, które są najlepsze do tego rodzaju zmian.